Spread walutowy

Co to jest spread walutowy? Dlaczego klienci banków na tym tracą? No i dlaczego tak dużo się o nim mówi. Spread walutowy najprościej mówiąc jest to różnica pomiędzy kursem zakupu walut a kursem sprzedaży waluty.

Kurs, po jakim kupujemy oznacza to wartość waluty, po jakiej bank chce nam ją sprzedać. Tutaj w zależności od marży, jaka jest narzucona przez kantor lub bank, zysk na takim obrocie walutami może wynieść do 10%. O ile w przypadku kantoru jest to proceder akceptowalny o tyle zmuszanie przez banki nas do zakupu po zawyżonych cenach nie jest już rozwiązaniem komfortowym.

Postaram się tutaj dokładnie opisać jak działa spread walutowy, jakie są jego koszty no i czy można się przed tym jakoś zabezpieczyć. Sytuację przeanalizujemy na podstawie kursów CHF i EURO. Weźmy kurs kupno 2,4024 i sprzedaż 2,5516 = 2,5516 – 2,4024= 0,1492 i ten wynik to właśnie spread walutowy. Sprawdzimy jak to wygląda dokładnie w przypadku bardzo popularnych ostatnio kredytów walutowych, są one zazwyczaj zaciągane na bardzo długi okres. Jeżeli spotkamy się z pracownikiem banku, ona zawsze będzie zachwalał kredyt, opisywał jego wspaniałe zalety oraz to jak bardzo niskie jest oprocentowanie.

Słowem jednak nie wspomni o tym, że koszt takiego kredytu w głównej mierze stanowi spread walutowy. Jest to druga, często utajniona gorsza strona kredytu. W przypadku kredytów walutowych spread stanowi bardzo ważne źródło dochodów banku, właściwie mogę zaryzykować twierdzenie, że jest to główne źródło ich dochodów.
Spread walutowy
Czemu tak się dzieje? Sprawa jest prosta kredyt udzielany jest nam po kursie niższym (kupna) a spłacamy go po kursie wyższym (sprzedaży). Różnice takie biorą się z prostego mechanizmu, jeżeli bierzemy kredyt dostajemy go przykładowo we frankach i musimy je sprzedać do banku po kursie kupna a jeżeli spłacamy wpłacamy złotówki, które są przeliczane według kursu, po jakim sprzedaje nam bank. Wynika z tego że już na początku jesteśmy stratni na wysokości udzielonego kredytu. Spread walutowy, dlatego że wiele osób nie ma świadomości jak działa stanowi bardzo pokaźne źródło zasilania portfelu banku, zwłaszcza, jeżeli kredyty są udzielane na kwoty kilkuset tysięcy. Spróbujmy oszacować ile zarobi bank na kredycie w wysokości 500.000 złotych, który denominowany będzie w obcej walucie, dla wyliczeń przyjmiemy że kredyt udzielony jest w EURO. Kurs po jakim bank nam sprzedaje wynosi 4,95 a kupuje od nas po 4,79.

Wobec tego już momencie udzielania nam kredytu zamiast 500.000 nasze zobowiązanie wobec banku wynosi prawie 105000 EURO co przeliczając po kursie po jakim będziemy mogli kupić od banku walutę daje kwotę ponad 516000 złotych. Czyli bank na samym udzieleniu nam kredytu w obcej walucie zyskuje w momencie wypłaty aż 16.000 złotych. Czysty interes. Czyż nie?

Do tego dochodzi jeszcze oprocentowanie. Na dzień dobry, pomimo że pożyczyliśmy 500000 musimy oddać516000 a jeszcze bank dodatkowo będzie zarabiał na oprocentowaniu od kredytu, jakiego nam udzielił. To dopiero początek kosztów kredytu zaciągniętego w walucie, ale o tym już w innym miejscu.

04.05.2010. 13:00